“Iwona, Ty to masz pracę marzeń! Iwona, fajnie jest tak jeździć w różne miejsca i pracować z nowymi osobami! Ty to masz dobrze, pracujesz tylko kilka miesięcy w roku!” – to słyszę najczęściej od osób, które widzą mnie raz na jakiś czas :). Te rozmowy stały się inspiracją do napisania tego tekstu. Powstał on dla wszystkich, którzy interesują się zawodem Wedding Plannera czy Event Managera. Jeśli tu jesteś, na pewno chciałabyś poznać jego blaski i cienie. Dowiesz się również, jak to jest być właścicielem firmy w branży, która nie do końca jest jeszcze odkryta.

Na samym początku opowiem Ci, skąd wziął się pomysł na prowadzenie własnej agencji wedding plannerskiej. Zanim w ogóle pomyślałam o tym, by złożyć wniosek o założenie działalności gospodarczej (a było to w roku 2011), poznawałam tajniki branży eventowej i przez 6 lat zgłębiałam swoją wiedzę, pracując w szeroko rozumianej branży hotelarsko-gastronomicznej. W ostatnim czasie tego etapu mojego życia zawodowego zarządzałam restauracją i zespołem 40 osób, realizując bankiety i eventy dla najbardziej wymagających klientów.

Dzięki swojemu doświadczeniu dziś z łatwością planuję pracę i piszę scenariusze uroczystości na podstawie całej logistyki eventowej oraz skutecznie zarządzam licznymi zespołami podwykonawców, a także moim cudownym małym teamem Event by Ev – choć nimi akurat zarządzać nie trzeba – bo każdy wie, co ma robić :).

JAK TO SIĘ WSZYSTKO ZACZĘŁO?

Ale cofnijmy się jeszcze raz o kilka lat do roku 2013, kiedy to ukończyłam Akademię Morską w Gdyni i zostałam inżynierem wydziału Towaroznawstwa i Zarządzania Jakością oraz certyfikowanym Pełnomocnikiem ds. Jakości. Wybrałam uczelnię, która nauczyła mnie ogromnej odpowiedzialności, precyzji oraz równoległego zarządzania dużymi projektami. Dzięki tym umiejętnościom mam ustalony plan na każdym etapie swoich działań, a realizowane wesela rozpatruję w ujęciu zarządzania projektem, czego intensywnie uczyłam się przez 5 lat. Wybierając tę uczelnię, nie wiedziałam, że będę prowadzić własną firmę i to jeszcze agencję wedding plannerską. W tamtym czasie była to branża, która – powiedzmy sobie szczerze – w Polsce dopiero raczkowała. Kiedy podejmowałam decyzję o mojej ścieżce kariery, było kilka zawodów, które pociągały mnie w sposób szczególny. Dodatkowo bardzo chciałam robić coś co będzie spójne ze mną wewnętrznie. 

Jak się okazało już na studiach, miałam to szczęście (albo umiałam wyciągać szybkie wnioski), że odkryłam i wybrałam zawód, w którym realizuję swoją pasję do zarządzania, podróży i projektowania, a przy tym wspieram moich klientów w realizacji ich marzeń. Przełomowym momentem było dla mnie przyjęcie weselne, na którym byłam obecna jako gość. Jako doświadczony manager restauracji zostałam obdarowana zaufaniem pary młodej (moich przyjaciół) i zaangażowana w organizację tego wydarzenia. Wiedziałam, ile wysiłku potrzeba, by cała uroczystość odbyła się zgodnie z planem, aby była spójna i dopracowana, aby wszystkie elementy były dostarczone na czas, a zaproszeni goście czuli się dopieszczeni. Wtedy też zrozumiałam, że nie mogę jednocześnie być gościem i cieszyć się z celebracji ważnych momentów oraz pilnować wszystkich szczegółów i podwykonawców. Zrozumiałam też, że miarą sukcesu organizowanego wydarzenia jest nie tylko spójna stylizacja wizualna. Wiedziałam, że to jeden z elementów układanki. Kolejne to wysoka jakość obsługi, dobrze opracowany scenariusz oraz podwykonawcy, których zapraszam do współpracy. Podjęłam decyzję, że chcę organizować nowoczesne wesela i eventy, na których wszystko będzie dopięte na ostatni guzik. Dzięki temu czas, który jest konieczny na przygotowanie takiego wydarzenia, w całości będzie mógł być przeznaczony dla pary młodej. Postanowiłam, że będę urzeczywistniać marzenia innych i pomagać tym osobom, którym zależy tak samo na efekcie końcowym, jak i na celebrowaniu ważnych dla nich chwil. Wykorzystałam swoje doświadczenie, wiedzę i otworzyłam Agencję Ślubną oraz Pracownię Dekoratorską Event by Ev.

    POCZĄTEK NIGDY NIE JEST ŁATWY

    1. Oczywiście początki nie były łatwe i firma nie realizowała tylu wesel, ile w chwili obecnej. Musiałam wykazać się cierpliwością, zaangażowaniem i żmudną pracą. Dodatkowo cały czas uczyłam się prowadzenia biznesu. Ponieważ nikt z moich bliskich wcześniej tego nie robił, ja działałam sama i sprawdzałam. Całe moje życie starałam się trzymać jednej zasady: jak już się czegoś uczę, to wybieram najlepszych w swojej dziedzinie. Zamiast z pierwszych zysków kupować nowy samochód, inwestowałam w swój rozwój. Chyba nie chcę tego sumować, ale przez ostanie 2 lata na szkolenia wydałam ponad 20 000 zł. 

      Czas upływał, Event by Ev cały czas się rozwijało, a ja wraz z nim. Dziś już mogę powiedzieć, że mam zespół sprawdzonych osób, który nie stoi w miejscu i rozwija się wraz z Event by Ev. Doszłam do momentu, w którym i ja dziś szkolę i dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem. Sprawdziłam wiele narzędzi i metod – na ich podstawie opracowałam autorski program szkolenia Skuteczny Wedding Planner. Program, który ma na celu przekazanie możliwe najwięcej uczestnikom warsztatu. To nietypowe szkolenie, na którym przekazuję nie tylko wiedzę branżową. To warsztat, w którym jeszcze lepiej poznajesz siebie, swoje mocne strony i zyskujesz wiedzę z zakresu prowadzenia przedsiębiorstwa. 

      Skąd mam pewność, że jest on skuteczny? Ponieważ sprawdziłam go na sobie i działa! Na podstawie metod, które wykorzystuję na co dzień, swojego doświadczenia oraz umiejętności prowadzenia biznesu dodatkowo stworzyłam specjalny pakiet Event Business Academy – cykl szkoleń i spotkań, na których ja sama oraz inni specjaliści z branży przekazujemy wiedzę potrzebną osobom, które chcą odnieść sukces w tym zawodzie! Pragnę dzielić się z innymi tym wszystkim, co sprawia, że możesz prowadzić biznes na własnych zasadach. Dlatego właśnie powstała moja druga marka Business by Ev. Więc jeśli chcesz czerpać jeszcze więcej, to zapraszam Cię do śledzenia mojego profilu na Facebooku

    2. Na całe szczęście Covid nie udowodnił mi, że należy korzystać z życia, póki można (to już wiedziałam i praktykowałam). Udowodnił mi, że nie warto godzić się na kompromisy, nie warto obniżać swoich standardów. Dlatego z pełną odpowiedzialnością mówię, że będę robić rzeczy, które chcę robić, które wynikają z głębi serca, które pozwolą mi osiągać cele długoterminowe i które mają na mnie i na środowisko pozytywny wpływ.

    Minimalizm to dla mnie dbanie o środowisko, swój rozwój, swój biznes i siebie. Czy komuś z Was bliskie jest takie podejście do minimalizmu?


    0 Komentarzy

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *